Czarny pożar

by D.O.M.

supported by
/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      5 PLN  or more

     

1.
04:07
2.
05:33
3.
4.
5.
06:25
6.
7.
06:57
8.
9.
06:00
10.
11.
13:53

credits

released April 25, 2016

tags

license

all rights reserved

about

D.O.M. Poland

contact / help

Contact D.O.M.

Streaming and
Download help

Redeem code

Track Name: Luty
świt
zimny błękit
zimne słońce
bez chmur
śnieg
białe ostrza
biała stal

niewidzialny mróz
igły światła gdzieś spod stóp
niewidzialny wiatr
czarne drzewa, biały kurz

zmierzch
oranżowy
małe tęcze
na szkłach
mrok
białe gwiazdy
czarne tło

niewidzialny mróz
igły światła gdzieś spod stóp
niewidzialny wiatr
czarne drzewa, biały kurz
Track Name: Semper maior
zawsze za wysoko
zawsze za kolejnym rogiem
zawsze jutro albo wczoraj
zawsze obok albo nigdzie

tam, gdy jestem tutaj
w świetle, gdy zamykam oczy
w słowach, których nie zrozumiem
w książkach, których nie przeczytam

zawsze dla mądrzejszych
albo dla tych, co nie wiedzą
w ciszy, kiedy głośno mówię
w dźwięku, gdy zatykam uszy

z ciała i krwi, kiedy
szukam wiatru albo ognia
z chmur i dymu, kiedy chciałbym
obrysować kształty dłonią


ciągle palę ognie, chociaż
dym wciąż snuje się po ziemi
ciągle szukam kluczy, chociaż
przecież nie ma żadnych drzwi

ciągle palę ognie, chociaż
dym wciąż snuje się po ziemi
ciągle szukam kluczy, chociaż
nie ma żadnych drzwi
Track Name: Deszcz pada w morze
od trzech lat jest piąty marca
kurtyny deszczu wiszą nad ziemią
kwadraty świateł na domach
stalowe morze łączy się z niebem

wychodzę w szarość i wodę
kłaniam się ludziom odbitym w kałużach
powtarzam coranną drogę
tym samym wagonem w tych samych minutach

jak kropla deszczu na szybie
przesuwam się znowu przez piąty marca
kopiuję i wklejam zdania
wychodzę o czwartej i wracam do siebie

od trzech lat jest piąty marca
kurtyny deszczu wiszą nad ziemią
kwadraty świateł na domach
stalowe morze łączy się z niebem
Track Name: Kolaps
pod własnym horyzontem
w samym środku centrum
gdzie wszystko trafia, skąd nic nie wychodzi
jak srebrne ostrze igły
pod dachem z żeber i kopułą skóry
śpi
iskra ciemności, ziarno mrozu
mała przepaść bez dna
Track Name: Święty Hipolit Rzymski
(wszyscy mają rację ja nie mam racji)

z każdej strony
w każdą stronę

rozciąganie
rozrywanie

młodzi starcy
święci z taśmy

poganiają
siwe konie

mówią prawdę
krzyczą prawdę

biją prawdą
prosto w oczy

jedzą prawdę
piją prawdę

wykłuwają
prawdą oczy

z każdej strony
w każdą stronę

rozciągany
rozrywany

a nad nami
ciche słońce

a pod nami
nic już nie ma

wszyscy mają rację
wszyscy mają rację
Track Name: 95 BPM
wczesny ranek, pustawy wagon
sierpień jak słoik z miodem
siedząc, patrzymy na krzyż przez okno
ty widzisz "będzie"
ja oglądam "było",
a "jest" świeci przez chwilę i gaśnie

pociąg powoli skręca
przekreśla sobą krajobraz
w cienkiej ramce horyzontu
kluczy między wzgórzami

dzieli świat na połowy
po lewej migawki dachów i ogrodzeń
po prawej ty i ja
patrzymy na nas z szyby

w jasne południe
stajemy na peronie
wszystko się znowu zrasta w całość
wokół nas błyszczy tysiąc stron świata,
w których trzymamy się za ręce

i wszystko stanie się dziś
Track Name: Listopad
noc się rozrasta
ociera o ściany
wypełnia pokoje
wpuszcza czarne krople w oczy

nic się rozszerza
przesącza przez skórę
podchodzi do gardła
skreśla słowa na języku

powietrze się budzi
uderza o szyby
zagłusza oddechy
śpiewa siebie jednym dźwiękiem

powietrze w mojej głowie
jaskółka pod żebrami

wieje wschodni wiatr
zrywa ptaki z drzew
wzbija w niebo kurz
Track Name: Czarny pożar
starczył jeden błąd, żeby zaczął się czarny pożar
najprawdziwszy czarny pożar, który nigdy się nie skończy

spala ziemię i powietrze
spala daty i zdarzenia
spala ogień, spala słońce
państwa, miasta i rośliny
Track Name: Happy end
w nocy padał deszcz
dudnił o nasz parapet
głośno

bębny chłodu który
bierze lato w posiadanie
siłą

rano stało słońce

czekał na nas dzień
taki który mógłby być
tym ostatnim

ten szczęśliwy koniec świata
ten o który proszę
co wieczora

przyjdź królestwo Twoje